sobota, 29 marca 2014

Ładuje akumulatorki :)

Dzisiaj będzie pozytywnie, manż mnie kopnął w dupę i ustawił do pionu. powiedział, że mam się ogarnąć mamy siebie i razem damy radę :) I tak sobie wbijam do głupiego łba, że będzie dobrze, że damy radę, że trzeba walczyć itp. Pogoda działa nastrajająco więc biorę się w garść, zwieram dupę, podnoszę głowę i do
boju, jak nie tutaj to znajdę inne miejsce na świecie gdzie będę szczęśliwa :)

czwartek, 27 marca 2014

Muszę czymś zapełnić głowę...............

Muszę przestać myśleć, wyłączyć się, odpocząć psychicznie od wszystkiego, chociaż na chwilę zapomnieć....
Chcę uciec, zamknąć mój świat, chcę by to moje życie już tak nie bolało, chcę by było normalnie.............
Odganiam złe myśli, walę głową w mur, koncepcji brak, brak już słów.
Kiedyś ktoś powiedział, że człowiek zniesie więcej niż zwierzę, czy to prawda? Nie wiem, ale uwierzcie, że znoszę wiele, bardzo wiele.
Czy warto tak walczyć? Nie wiem......
Czy nie lepiej zacząć wszystko od nowa? Nie wiem..........
Co robić gdy wali się świat? Nie wiem......
A co wiem? Wiem, że dzieci muszą być szczęśliwe................

poniedziałek, 24 marca 2014

Biednemu to zawsze wiatr w oczy :(

Nie dość, że ogólne samopoczucie jest bardzo, bardzo złe, to jeszcze dopadły nas choróbstwa. Leżymy cały dzień w łóżkach i mam tylko nadzieję, że obejdzie się bez lekarza, bo jak będę musiała zostawić majątek w aptece to już mi kasy do końca miesiąca nie starczy :( 
Pogoda też nie napawa optymizmem, ciągle pada, wieje i huczy; eh a już czekałam na wiosnę z nadzieją na lepsze jutro a tu znowu deprecha wróciła. 

Nie mam już nadziei, umarła. 
Nadszedł czas najtrudniejszych decyzji. 
Nie wiem czy dam radę.
Wysiadam.

czwartek, 20 marca 2014

Stres i strach moi nieodłączni przyjaciele..........................

Jak w temacie, ciągle stres i strach, czuje je w brzuchu, sercu,płucach. Rozbrajają mnie od środka, wykańczają, czuję ból nie tylko psychiczny ale już teraz nawet fizyczny. Wstaję boli, egzystuję boli, śpię boli. Od jakiegoś czasu już się nie uśmiecham, nie mam siły udawać, zaszyłam się w swoich czterech ścianach, odcięłam się od świata. Jestem ja, moje dzieciaczki i  cztery ściany. Cieszymy się sobą. W głowie pustka, w sercu żal. Co to będzie? Co?


piątek, 14 marca 2014

Niech ktoś zatrzyma dla mnie świat ja wysiadam..................

Wysiadam, dosłownie, mam dość !!!!!!!!!!!!!!!!
Boże czemu stworzyłeś takich idiotów jak ja? Spier...łam życie swojej rodziny, a nie mam już ani pomysłu ani siły tego naprawiać.
Poddaję się, wywieszam białą flagę, spadam w dół................ ciemność widzę ciemność.
Jestem tchórzem, nie umiem tego skończyć, co robić, co robić. Boje się że będzie bolało, kto wychowa moje dzieci? Kto o nich zadba?
Wszyscy mnie zostawili, jestem sama ( bynajmniej takie mam wrażenie), ale co się dziwić, nikt nie chce takiego zera jak ja.
Idę ale nie wiem dokąd, błądzę, cholerny labirynt nie pokazuje wyjścia, każde wyjście zablokowane i jak tu nie zwariować :(

środa, 12 marca 2014

Ciężki dzień..............

Miał być ciężki dzień, lecz rzeczywistość okazała się nie taka straszna :) Wiele spraw pozałatwianych hurrra.............................................................................................................
Swoją drogą zastanawia mnie jak ja to wszystko ogarniam, nie żebym chwaliła samą siebie ( a co tam od czasu do czasu można :) ) miałam trzy godziny, aby odwiedzić moje ulubione miejsce a mianowicie Urząd Porzuconych ( czytaj urząd pracy), Zakład Utylizacji Spłukanych ( czytaj Zus), przebadać moje autko i je ubezpieczyć, po drodze zrobić jakieś drobne zakupy a dodam, że jeszcze dojazd w ta i we wta zajął mi godzinkę, ale dałam radę. Tak jestem zorganizowana hihi.
Pomogło mi to wyjście z domu, miałam motywację, żeby wstać, łubrać się i podmalować oczęta, no i oczywiście świeże i pachnące ciuszki założyłam, żeby w UP nie pomyśleli, że jestem aż tak uboga ( jak jestem ). Głupie to jest, że człowiek zawsze musi stwarzać pozory, że nie ma odwagi powiedzieć jak jest naprawdę ( bynajmniej ja nie mam), potrzeba mi pracy i to bardzo ale w UP dyplomatycznie:

Pani: och przykro mi ale w tej chwili nie mamy ofert pracy dla Pani
Ja: spoko, aż tak mi nie zależy dopiero 10 dni jestem bezrobotna
Eh chyba jednak jestem tchórzem .
Dobranoc

wtorek, 11 marca 2014

Tragedija...........................

Kuźwa znowu wszystko nie tak :( 
Ja mam jakiegoś pecha, jak trochę się podniosę to znowu wszystko się wali, szok, czy tylko jak tak mam czy ktoś jeszcze? 
Nie chce mi się nic, cokolwiek nie zaplanuję to czy tak wszystko weźmie w łeb.
Dobrze, że chociaż pogoda dopisuje, może chociaż słońce doda trochę mocy, żeby jutro była siła rano wstać i walczyć o lepsze jutro. 
Idę odganiać złe myśli, idę szukać radości w uśmiechu dzieciaków, idę popatrzeć na słonko i posłuchać śpiwu ptaków to musi rozjaśnić mi rozum!

środa, 5 marca 2014

Stało się coś co nie powinno się stać :(

Stało się jestem BEZROBOTNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oficjalnie zarejestrowaną w Urzędzie Pracy :( Nie wierzę, czemu, po co moje wysiłki, studia itp itd. Mam doła, zaje....go doła, dzisiaj środa popielcowa więc nawet nachlać się nie wypada :( 
I co dalej, szukam tej roboty i szukam i nic :( Niestety nie umiem się sprzedać. Wszystko jest do bani......................

poniedziałek, 3 marca 2014

Wakacje :(

Czuje się jak na wakacjach, mogę spać do 10 tej, nigdzie nie muszę się spieszyć, wszystko robić pomału, jedyna inność w tej całej sytuacji jest taka, że ja nie chcę takich wakacji , NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja chcę pracy, chcę wychodzić do ludzi, wstawać rano, malować moje piękne oczęta i ruszać w świat, to siedzenie w domu mnie zabija :( Dom zarasta syfem, bo nie chce mi się sprzątać, bo po co skoro jutro można, bez sensu, wszystko jest bez sensu...........................