Nie dość, że ogólne samopoczucie jest bardzo, bardzo złe, to jeszcze dopadły nas choróbstwa. Leżymy cały dzień w łóżkach i mam tylko nadzieję, że obejdzie się bez lekarza, bo jak będę musiała zostawić majątek w aptece to już mi kasy do końca miesiąca nie starczy :(
Pogoda też nie napawa optymizmem, ciągle pada, wieje i huczy; eh a już czekałam na wiosnę z nadzieją na lepsze jutro a tu znowu deprecha wróciła.
Nie mam już nadziei, umarła.
Nadszedł czas najtrudniejszych decyzji.
Nie wiem czy dam radę.
Wysiadam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz