Dzisiaj znowu złapał mnie dół, mam dość, nie wiem czy damy radę. Mąż nadal bez roboty siedzi w domu już czwarty tydzień, zaczyna brakować kasy na życie a o rachunkach już nie wspomnę :( Kiepsko, bardzo kiepsko, chyba łapie mnie deprecha, jestem jakaś apatyczna, a w nocy oblewa mnie zimny pot. Miliony myśli kołata po głowie i ta bezsilność która mnie rozkłada na łopatki :( I jak tu się ogarnąć i zebrać do kupy:(
MAM DOŚĆ DOŚĆ DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz