Spuszczam głowę, wlepiam przestraszone oczy w podłogę i czekam, nie wiem na co- może na lepsze jutro?
Mam dość, dość tej walki, patrzę na błagające oczy mojego dziecka, mamo kończą mi się ferie a nigdzie nie byłam nawet na basenie. Dziecko gdybym tylko mogła uchyliłabym ci nieba, wybacz jestem bezradna. Jestem matką do dupy, nic mi się nie chce, nie chce mi się wstać z łóżka, robić obiadu, sprzątać, nic po prostu nic.................
Jak żyć , skąd czerpać siłę do walki???????????????? Jak???????????? Czy ktoś mi odpowie :( Sama pośród ludzi niby bliskich a jednak tak dalekich.............................
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz